Dubaj - najbogatsze miasto świata

Jeśli wydawało Ci się, że Baśnie z tysiąca i jednej nocy to dawno opowiadane legendy o dżinach, szejkach i przepełnionych bogactwem pałacach, nic bardziej mylnego. Tajemnicze pustynne krainy rządzone przez wszechwładnych królów nadal istnieją. Tyle, że karawany zastąpiły luksusowe samochody z napędem na cztery koła, w miejsce namiotów wyrosły strzeliste wieżowce, a dawne oazy na bezkresnej pustyni połączono nowoczesną siecią dróg i autostrad. Witamy w Dubaju!

.....
.....

Kiedy w 1968 roku Brytyjczycy wycofali się z bezpośredniego wpływu na politykę Półwyspu Arabskiego, siedmiu władców emiratów leżących u wybrzeży Zatoki Perskiej i Omańskiej, założyło wspólnie nowe państwo - Zjednoczone Emiraty Arabskie. Emiraty zrzeszone pod wspólną flagą to: Abu Zabi, Ajman, Fujairah, Ras al-Khaimah, Sharja, Umm al-Quwain oraz oczywiście Dubaj. W zaledwie 50 lat od tego wydarzenia ZEA stały się jednym z najbogatszych i najbardziej progresywnych krajów na świecie. Wyznaczają trendy rozwoju, zadziwiają nowoczesnością i tolerancją. A symbolem tych wartości jest niewątpliwie Dubaj.

.....
.....

Dubaj to miejsce, gdzie wszystko jest naj: najpiękniejsze, najlepsze, największe. Jeśli kiedykolwiek czytaliście o cudach Dubaju, słuchaliście opowieści znajomych, albo wpadły Wam w ręce foldery lub zdjęcia, to uwierzcie - w tych historiach nie ma ani grama przesady. 

Podobno, kiedy zapytano Szejka, czemu w Dubaju wszystko musi być naj-wyższe, naj-droższe, naj-lepsze…

Odpowiedział: - A czemu nie?

Zadzieramy głowę ku niebu i rzeczywiście - czemu nie? :

.....
.....

Burj al-Arab - najdroższy hotel na świecie 

.....
.....

Burj al-Arab to jeden z symboli Dubaju i Zjednoczonych Emiratów Arabskich. To także najdroższy hotel świata - ma aż sześć gwiazdek ******! Hotel postawiono na sztucznej wyspie, specjalnie zbudowanej w tym celu. Największy apartament ma 790 metrów kwadratowych, a najmniejszy zaledwie...  140. Słynny Biały Żagiel - a dokładnie tłumacząc z arabskiego Wieża Arabów - posiada przepiękne otwarte baseny, lądowisko dla helikopterów i niezliczone restauracje. Jedno z pięter należy na wyłączność do właściciela hotelu, Szejka Dubaju, premiera i wiceprezydenta ZEA - Muhammada ibn Raszid Al Maktum - jednego z najbogatszych i najbardziej kontrowersyjnych ludzi na świecie.

.....
.....
W Burj al-Arab można skosztować - co nie jest raczej zaskoczeniem - najdroższego drinka świata. Rarytas oprószony drobinkami złotapodawany w diamentowej szklance kosztuje bagatela 27 tysięcy złotych. Za jedną noc w zwykłych apartamentach trzeba zapłacić 12 tysięcy złotych. Powiecie szaleństwo? Pewnie i tak. Z drugiej strony kto bogatemu zabroni? Też racja. Nie rozwiążemy tego dylematu, ale nauczyłyśmy się z wycieczki po Dubaju: jedność buduje, niezgoda rujnuje!
.....

The Dubai Mall - największe centrum handlowe na świecie 

.....
.....
W pobliżu dzielnicy królewskiej, którą zamieszkują wyłącznie członkowie bardzo licznej rodziny emira Dubaju - Szejk Muhammad ibn Raszid Al Maktum ma dwadzieścia troje dzieci z sześcioma żonami, a do tego dodajmy ciotki, stryjów i kuzynów - mieści się największe centrum handlowe na naszej planecie - The Dubai Mall. Znajdziecie tu sklepy wszystkich "szanujących" się marek od H&M po Fendi, od GAP po Louis Vuitton. Dla każdego portfela coś adekwatnego :). Dlatego odwiedzając The Dubai Mall nie czujcie się onieśmieleni niezależnie od tego jak dużym limitem dysponują Wasze karty kredytowe.
.....
.....

The Dubai Mall zajmuje powierzchnię 112 hektarów, ma 1200 sklepów i 120 kawiarni oraz restauracji. Jest naprawdę ogromne. Przyjemnie się tu przejść, zwłaszcza amatorzy zakupów będą zadowoleni. Dla nas była to niezwykła ciekawostka - trochę jak zwiedzanie łodzi podwodnej - jak jest okazja to z niej korzystasz :). Nie zrobiłyśmy zakupów, bo szczerze mówiąc, w naszym klimacie podróżniczym są raczej tradycyjne targi z lokalnymi smakołykami.

.....
.....
W zamian dokonałyśmy kilku obserwacji kulturowo - socjologicznych :). Po pierwsze w The Dubai Mall widziałyśmy największy jak do tej pory sklep Louis Vuitton. Był tak duży, że nie mogłyśmy z korytarza dojrzeć wszystkich kolejnych sal, a przed wejściem stała kolejka! Po drugie podziwiałyśmy z bliska tutejsze kobiety: niektóre ubrane bardzo tradycyjnie, a inne zupełnie w zachodnim stylu. I - szczerze mówiąc - obojętne, czy noszą abaję czy dżinsy, i tak wszystkie ubierają się u Victorii Secret ;). 
Wbrew pozorom i temu, co sądzi przeciętny Europejczyk o kobietach urodzonych w tej kulturze, prawa płci pięknej mają się tutaj wyjątkowo dobrze. Zjednoczone Emiraty Arabskie to najbardziej postępowy i tolerancyjny kraj świata islamu. Zdziwieni? Zaraz usłyszymy: "Jak to?". Powtarzając słowa Szejka Al Maktum'a - wszystko w ZEA musi być naj. W takim razie najbardziej postępowy jest jak najbardziej na miejscu ;).
Z tego, co zdążyłyśmy się zorientować, w Dubaju kobiety mają zagwarantowane swobody obywatelskie i równe płace, 91% kobiet jest aktywnych zawodowo, a w rządzie teki ministerialne dzierżą trzy z nich. To nieco inaczej niż w pewnym kraju w środku Europy, ależ te pozory lubią mylić :).
.....
.....

Dubai Mall Aquarium - największe Oceanarium na świecie

.....
To co na pewno zadziwia najbardziej w The Dubai Mall to akwarium i podziemne ZOO. Tym razem nie zdecydowałyśmy się na wejście do środka, ponieważ w swoich podróżach odwiedziłyśmy już kilka słynnych parków oceanicznych, na przykład w Portugalii i w Japonii. Niemniej, żeby zobaczyć Dubai Aquarium nie trzeba koniecznie kupować biletu. Dlaczego? Ponieważ kilkunastometrowa ściana największego zbiornika jest dostępna i widoczna dla wszystkich osób odwiedzających centrum handlowe!
.....
.....
Dubajskie Oceanarium chwali się tym, że jest - uwaga! - oczywiście największe na świecie i że posiada tysiące gatunków zwierząt morskich. Rzeczywiście, nie są to słowa bez pokrycia. Centralne akwarium wpisano do Księgi Rekordów Guinnessa, tym samym Dubai Mall Aquarium nieznacznie pobiło dotychczasowy rekord należący do Oceanarium na Okinawie w Japonii. W gigantycznym basenie żyje 33 tysiące zwierząt, w tym ponad 400 rekinów i płaszczek.
.....
.....
Dla nas podziwianie centralnego akwarium było wystarczającą opcją zwiedzania, i niewątpliwie bardzo imponującą. Zazwyczaj najbardziej spektakularne miejsca są dostępne tylko po zakupie biletu, a tu spotykamy się z zupełnie innym pomysłem: zobacz! to tylko namiastka, wyobraź sobie co możesz znaleźć w środku! Zapewne więc dla tych z Was, którzy nie mieli wcześniej szansy być w takim oceanarium będzie to na pewno niezwykła przygoda i ciekawa lekcja z przyrody. Dlatego sugerujemy, by wpisać tę atrakcję na Waszą podróżniczą listę :).
.....
.....

Fontanny Dubajskie - największe tańczące fontanny na świecie

.....

Tuż przy jednym z wyjść z The Dubai Mall znajdują się słynne Fontanny Dubajskie. Kolejny rekord? Oczywiście, że tak! Fontanny zaprojektowano i zbudowano na sztucznym jeziorze Burj u stóp wieży Burj Khalifa i galerii The Dubai Mall. Jezioro ma powierzchnię 12 hektarów, a pod taflą wody zainstalowano system największej na świecie tańczącej fontanny, który każdorazowo podczas pokazu wyrzuca w górę na wysokość 140 metrów ponad 80 tysięcy litrów wody.

.....
.....
Obejrzenie fenomenalnego spektaklu w wykonaniu tria: woda, światło i muzyka to konieczność podczas wizyty w Dubaju. Można tego doświadczyć zarówno z ogólnodostępnych tarasów widokowych, jak i z pływającej po jeziorze platformy. Pokazy odbywają się często - popołudniu od godziny 18 co 30 minut, natomiast w ciągu dnia - o godzinie 13. Nie wolno tego przegapić! No właśnie… chyba, że akurat podczas Waszego pobytu w emiracie Dubaju ogłoszona została żałoba narodowa. Wtedy nici z pokazu, choć jezioro Burj zawsze jest godne zobaczenia.
.....
.....
Niestety nam akurat przytrafiła się trzydniowa żałoba ogłoszona po śmierci brata szejka. Niby szansa na zobaczenie pokazu przeszła koło nosa, ale z drugiej strony okazja też była znacząca. A brat szejka to nie byle kto, i tu nie chodzi o pochodzenie i zajmowane stanowisko przypisane mu z urodzenia. Zmarły był ministrem finansów w rządzie Emiratów aż przez 40 lat i to właśnie za jego urzędu Dubaj znacząco się rozwinął. Stanowisko się zwolniło i to chyba za całkiem fajną stawkę, ale wiadomość dla chętnych - od razu chcemy uprzedzić, że wolny wakat, zgodnie z tutejszą tradycją, zajmie syn wybrany wcześniej przez zmarłego.
.....
.....

Burj Khalifa - najwyższy budynek świata

.....
Mówi się, że kto nie zobaczył Burj Khalifa ten nie zobaczył Dubaju. Zresztą, jakby się tak zastanowić, to na logikę ciężko jest go nie zobaczyć ;). To najwyższy budynek świata i co zasługuje na uwagę - w dodatku mieszkalny! Ma 828 metrów wysokości i po prostu sięga chmur. No może nie chmur, bo w Dubaju pogoda i słońce gwarantowane, ale można powiedzieć, że dotyka nieba. Nam wyrosły skrzydła ;). Nazwa słynnej wieży pochodzi od imienia króla Zjednoczonych Emiratów Arabskich i Szejka Abu Zabi - Khalifa ibn Zajid Al Nahajjan - który, podczas kryzysu finansowego w 2008 roku, z osobistego budżetu dofinansował budowę tego śmiałego przedsięwzięcia.
.....
.....

Tarasy widokowe, które znajdują się na 124 i 125 piętrze, dają możliwość zobaczenia pustynnego krajobrazu Dubaju z wysokości 555 metrów. Wrażenia - niesamowite… W budynku znajdują się nie tylko mieszkania i pomieszczenia biurowe, ale również hotel zaprojektowany przez Armaniego oraz meczet, gdzie modlitwa na pewno sięga szybciej uszu Allaha ;).

.....
.....
Budowa trwała 5 lat i zakończyła się w 2009 roku. Koszt tej nieprawdopodobnej inwestycji to bagatela półtora miliarda dolarów - cała suma już się zwróciła, i to z nawiązką. Burj Khalifa to tysiące ton stali, betonu i szkła. Wyobraźcie sobie jak musiał wyglądać ten projekt i jego realizacja w skrajnie nieprzyjaznych, pustynnych warunkach. Pale wzmacniające konstrukcję są wbite na głębokość pięćdziesięciu metrów!
.....
.....
Wyjazd na 124 piętro zajmuje, uwaga… tylko jedną minutę. Szczęście w nieszczęściu, nie czekamy w kolejce - to plus wyjazdów w okresie pandemii. Nigdzie nie trzeba się spieszyć, nie trzeba czekać, turystów niewielu. Jest i czas na zrobienie pięknych zdjęć i czas na podziwianie bezkresu dubajskiej pustyni poprzecinanej wieżowcami, które wpisane w ten krajobraz zdają się być tu od zawsze.
I uwaga - nie możemy nie wspomnieć o windzie ;). To jest naprawdę winda do nieba. Zastanawiacie się pewnie, co może być w tym atrakcyjnego? W trakcie jazdy masz możliwość zobaczenia spektaklu 3D. Ściany, podłoga, sufit zamieniają się w multimedialne okno na historię budowy i otwarcia Burj Khalifa. A na koniec winda zabiera Cię w przestrzeń kosmiczną i możesz dotknąć gwiazd. I zdajesz sobie sprawę z tego, że niemożliwe nie istnieje.
.....
.....

Dubaj - na najwyższym piętrze marzeń 

.....

Słowo "niemożliwe" nie znajduje się w słownikach liderów. Nieważne jak wielkie jest wyzwanie, silna wiara, determinacja i odpowiedni sposób pozwolą je pokonać. 

W Dubaju impossible is possibile! Wszystko jest możliwe w tym niezwykłym miejscu, ponieważ tu idea i wizja przeistaczają się w rzeczywistość na naszych oczach. Czym Dubaj nas jeszcze zaskoczy w najbliższym czasie? Na pewno czymś z pozoru zupełnie niemożliwym :). 

PS. Poniżej projekt budynku, który pobije dotychczasowe wszelkie rekordy dotknięcia nieba. Budynek ma mieć 1199 metrów wysokości!

.....
.....
.....
.....

By accepting you will be accessing a service provided by a third-party external to https://followmyflow.com.pl/