Wyróżnione 

Nowy Orlean - dzikość serca

Kolejne spełnione marzenie - Nowy Orlean. Za nami kolejne 1000 mil z Key West wzdłuż Florydy od strony Zatoki Meksykańskiej, a następnie przez Alabamę i Missisipi do miasta magii, Voo Doo i najlepszych kotletów z aligatora, w stanie Luizjana. Położony w bagnistej delcie rzeki Missisipi, czwartej co do długości rzeki świata, przy jej ujściu do Zatoki Meksykańskiej. Powiem tylko: WOW! :)

......

......

Nowy Orlean był w mojej głowie od bardzo dawna, czekałam więc spokojnie aż przyjdzie jego kolej, wreszcie udało się i naprawdę było warto. Miasto jest ogromne, tu bardziej niż w innych miastach USA w jakich byłam, widać różnicę między nowoczesną i dawną jego częścią. Część nowoczesna to oczywiście drapacze chmur i centra finansowe, rozległe dzielnice z domami w kolonialnym stylu łączą delikatnie ten obszar ze starym mistem, czyli w zasadzie z całą Dzielnicą Francuską (French Quarter). No właśnie - czemu francuska?

......

......

Otóż miasto zostało założone przez Francuzów jako La Nouvelle - Orleans w 1719 roku, a zaledwie w 1722 Nowy Orlean został stolicą stanu Luizjana. W 1762 roku miasto przejęli Hiszpanie a nastepnie ponownie Francuzi. Ponieważ Napoleon pilnie potrzebował gotówki na swoje działania zbrojne w Europie i Afryce to w 1803 roku sprzedał Nowy Orlean wraz z terytorium Luizjany młodym Stanom Zjednoczonym. Na początku roku 1815 Brytyjczycy podjęli próbę zdobycia miasta, ale została ona udaremniona przez Amerykanów. 

......

......

W zasadzie od tego momentu nastapił szybki rozwój Nowego Orleanu, także ze względu na możliwość połączenia dróg dla statków handlowych z Florydy przez Zatokę Meksykańską, Dry Tortugę (o czym pisałam w poprzednim poście) i dalej korytem rzeki Missisipi w głąb Stanów Zjednoczonych.  Wkrótce było to już największe miasto amerykańskiego Południa, jak również czwarte co do liczby ludności miasto w Stanach Zjednoczonych. I co najciekawsze kolebka jazzu, Voo Doo, duchów, nawiedzonych domów, czarów i burgerów z aligatora.

......

......

Niestety, są też dwie wielkie czarne plamy rzucające się cieniem na historii Nowego Orleanu:

- niewolnictwo wspierane przez Francję, Hiszpanię i Stany Zjednoczone - Nowy Orlean był głównym portem przeładunkowym dla międzynarodowego handlu niewolnikami, szacuje się, że do Luizjany przywieziono niewolników z Afryki w liczbach: 12 tysięcy udokumentowanych i prawdopodobnie trzy razy większą nieoficjalną ilość porwanych kobiet, dzieci i mężczyzn.

......

......

- Katrina - ogromny w swej sile huragan, który zniszczył miasto w 2004 roku i do dziś jest ogromną traumą dla tutejszych mieszkańców, nie tylko z powodu szkód jakie były skutkiem kataklizmu ale także z powodu anarchii jaką spowodowała kiepsko zorganizowana akcja ewakuacyjna.


......

......

Jazz i Voo Doo na ulicach Dzielnicy Francuskiej

......

Chcę poczuć bicie serca Nowego Orleanu, poczuć jego atmosferę by zrozumiec lepiej historię. Zostawiamy więc nasze bagaże w hotelu St.Pierre w centrum Dzielnicy Francuskiej i od razu udajemy się na przechadzkę. Ponieważ jest akurat wieczór, mamy wyśmienitą okazję aby obserwować "nocne życie" miasta. Legenda o muzyce płynącej ulicami i wlewającej się do uszu i porywającej jak rzeka Missisipi okazuje się najprawdziwszą z prawd. 

......

......

Główna ulica starej dzielnicy to Bourbon Street, zresztą każda ulica tutaj nosi francuską nazwę. Bourbon St cała składa sie z klubów, knajpek i barów, niemal w każdym z nich słychać zespół jazzowy lub rockowy grający na żywo, widoczny w wielkich otwartych na ulicę witrynach. Nawet nie wchodząc do środka jesteśmy chcąc niechcąc częścią tej wielkiej imprezy. Muzyka jest naprawdę na wysokim poziomie, porywa i wciąga, parady i zabawy trwają zawsze do białego rana i doskonale oddają rozwiązłą atmosferę Nowego Orleanu. 

......

......

Oprócz dobrej zabawy można tu też świetnie zjeść. Nowy Orlean słynie w Stanach Zjednoczonych z doskonałej kuchni, więc kosztujemy wszystkiego: lokalnej bagiennej dziczyzny jak żabie udka czy aligatory, a także owoców morza, np. krewetek i langust okraszonych niezwykłą w smaku przyprawą cajun :). 

......

......

W ciagu dnia udajemy się na oglądanie uroków architektury Dzielnicy Francuskiej, teraz mogę zobaczyć szczegóły ukryte w nocy i podziwiać subtelność metalowych balustrad oraz kolorystykę domów. Są piękne, klimatyczne. Nawet nasz hotel to jeden z najstarszych budynków w mieście. Zawsze staram się wyszukać takie perełki. W nowoczesnych hotelach śpimy tylko przy autostradzie, w miejscu docelowym chcę oddychać lokalnymi zapachami i poczuć klimat. 

......

......

Nowy Orlean w dzień jest jeszcze piękniejszy: widać dorożki, stary parowiec cumujący na rzece Missisipi, stare tramwaje (zupełnie jak te słynne z San Francisco), szyldy tradycyjnych restauracji, kolorowe zaułki, stoiska Voo Doo i wróżek czytających karty tarota. 

......

......

Wiecie co się nie zmieniło? Muzyka, ona nadal rozbrzmiewa z każdej strony. Nowy Orlean jest dla mnie jak mieszanka tego co najlepsze na południu Europy z karaibskimi tradycjami i amerykańskim rozmachem. Coś wspaniałego. Nie ma takiego drugiego miasta, ja nie widziałam ... do tej pory!

......

......

Szczęście jest czymś, co przychodzi pod wieloma postaciami, któż więc je może rozpoznać? A jednak chętnie bym wziął go trochę pod każdą postacią i zapłacił, co by żądano. Chciałbym już widzieć tę łunę świateł - myślał. Za wielu rzeczy chcę. Ale tego właśnie chcę w tej chwili.

Ernest Hemingway

By accepting you will be accessing a service provided by a third-party external to https://followmyflow.com.pl/