Wyróżnione 

Pełnia życia, czyli jak doceniać każdy dzień

Czy wykorzystujemy każdą chwilę swojego życia w pełni? Czy „wysysamy" wszystkie soki witalne z następujących po sobie dni? Day by day, year on year... Czy dnie i lata nam przeciekają przez palce? A może każdy dzień chwytamy ciasno w garść i nie puszczamy? Odpowiedź wydaje się prosta, nad czym tu się zastanawiać: albo realizujesz się w pełni albo nie. Ale jak to zazwyczaj z prostymi odpowiedziami bywa, są one trudniejsze niż nam się zdaje.

Zadajmy sobie pytanie, czym jest pełnia życia?

Dla każdego z nas będzie to oczywiście coś innego. Jeden będzie się realizował podczas biegów górskich, inny największą przyjemność czerpał podczas samotnej chwili z książką, jeszcze inny będzie spędzał dnie nad pichceniem w kuchni. I to są te nasze przyjemności życia, pasje, ale jak korzystać z życia w pełni? Nie mamy zamiaru zamęczać Cię Drogi Czytelniku „ Dobrymi Poradami" 😉. Napiszemy co Nam w duszy gra, a gra nam bardzo wiele. Niekiedy wręcz zastanawiamy się, do której melodii zatańczyć, bo jedne na drugie zaczynają się nakładać, a my chcemy spróbować wszystkiego!

.....

.....

Pasje

Jak już pisałyśmy, część tej pełni życia to nasze pasje. Warto nad tym pochylić się. Jeżeli czujesz niedosyt, masz wrażenie, że czegoś Ci w życiu brakuje, to pewnie jest to: ten mały Wypełniacz dnia codziennego, który nadaje smaku i buzia zaczyna się szeroko uśmiechać. To może być fitness, pójście na spacer, zabawa z psem w ogrodzie, szydełkowanie, układanie puzzli, pieczenie ciasteczek, obejrzenie dobrego filmu na Nettflixie, czyli wszystko to co lubisz robić. Kto powiedział, że pasja musi być wielka, nie musisz przeczytać „Chłopów" żeby pochwalić się czytaniem książek, może Tobie radość sprawia czytanie romansów. I jeżeli ktoś powie, że to głupie czy płytkie, jest ignorantem i sam nie potrafi się cieszyć życiem. Umniejszanie wagi naszej radości stanowi pierwszy powód do zastanowienia się, czy ta osoba jest warta naszej przyjaźni czy bycia w kręgu naszych znajomych.

.....

.....

Otoczenie

I tu przechodzimy do następnego punktu: Przyjaciele i Znajomi. To jeden z ważniejszych elementów naszego życia, a skoro tak jest, to idąc tym tokiem rozumowania, musi mieć wpływ na to, czy w pełni korzystamy z życia. Ale jak to? Czy kolega, koleżanka, lub ktoś z bliższego kręgu, taki jak przyjaciel, ma wpływ na to czy korzystamy z pełni życia. Otóż ma. To jeden z najsilniejszym bodźców do czerpania z życia garściami i jeden z największych demotywatorów. Otaczający nas ludzie mogą nas inspirować lub ciągnąć w dół. To teraz zróbmy rachunek sumienia: czy czujemy, że wznosimy się rozmawiając z Przyjacielem/Przyjaciółką X, czy też nasze skrzydła opadają i czujemy wstyd i zakłopotanie, że w ogóle chcieliśmy je rozpostrzeć. No właśnie, ludzie, którzy nas otaczają, mają ogromny wpływ na to, czy potrafimy się cieszyć życiem. Więcej: popychają nas do tego, ciągną za rękę i wołają: „Chodź! Zrób to!". Są motywatorami do korzystania z pełni życia, do pozostawienia za sobą wstydu, zażenowania czy zwykłego strachu. Żeby korzystać z pełni życia, idź z Tymi, którzy ciągną Cię w górę a nie popychają w dół.

.....

.....

Dzieci i brak dzieci

To jeden z ważniejszych aspektów naszego życia. To część nas samych. I faktycznie bardzo często dzieciaki traktujemy jako fizyczne ucieleśnienie nas samych, ale w wersji idealnej. No cóż… Tacy już jesteśmy, chcemy widzieć w naszych dzieciach Doskonałe Ja.

Dla jednego dzieci stanowią kwintesencję życia, mama (bo tak jest jednak najczęściej) zostaje w domu po to, by poświęcić każdą chwilę swoim dzieciom. I to jest dla takiej osoby najważniejszy element, by korzystać z pełni życia. Rezygnują z pracy zawodowej, bo odnajdują swoją pełnię w wychowaniu dzieci. Jeżeli należysz do tej grupy - brawo, odnajdujesz siebie dając każdą cząstkę swoim dzieciom. I to jest pełnia.

Po drugiej stronie tego zwierciadła mamy kobiety, mężczyzn, którzy nie czują potrzeby kolokwialnie mówiąc posiadania dzieci. Ich pragnienia są inne, ale to nie znaczy, że z tego powodu nie będą czerpać z życia w pełni. Każdy z nas jest inny, każdy ma inne oczekiwania od życia. Jeden z nas będzie widział w klockach Lego zabawki swojego dziecka, inny potencjalną inwestycję w akcje firmy. Sporadycznie bo sporadycznie, ale byłam świadkiem pytań typu: „A czemu nie masz dzieci? Nie możesz?"…. Po pierwsze nic nikomu do tego. Po drugie trochę taktu by się przydało, bo faktycznie zdarza się, że ktoś nie może ich mieć. Po trzecie niech temu komuś do głowy przyjdzie, że te osoby po prostu nie odnajdują w tym pełni swojego życia. A z tym trzeba uważać, bo dziecko nie jest wypełniaczem życia tylko pełnią, miłością. I dla tych osób też brawo, spełniają swoje marzenia w inny sposób.

I mamy trzecia grupę: tych, którzy starają się łączyć różne aspekty swojego życia: pracę zawodową, zajmowanie się domem i dziećmi, pasje, wszystko po trochu połączone. I ta grupa jest chyba największa, i wydaje nam się, że najtrudniejsza do ogarnięcia 😉. I tutaj trochę zmienimy charakter naszej wypowiedzi i dodamy trochę uśmiechu. A więc jak to jest z tymi dzieciakami z naszego punktu widzenia (i na wesoło).

.....

.....

Podsumowując pełnię naszego życia, wygląda to jak poniżej 😉. Zwariowanie? Męcząco? Jak najbardziej! Ale kochamy to!

Jak cieszymy się zwykłym dniem i czerpiemy z niego pełnię?

To kim jesteśmy i to jak wpływamy na innych określają nasze najukochańsze Dzieciaki-Zwierzaki, te z tych mięsożernych (chodzi mi o charakter). Oczywiście, żeby nie było, moje córeczki, syn jeszcze w tym temacie się nie określił, uważają mnie za Największą Bestię z rodziny. Mąż do rany przyłóż, kryształ, jak kiedyś usłyszałam od przyjaciółki. On jest z tych roślinożernych. Łatwo nie mamy, bo dzieciaków trójeczka, ale wszystko da się „zgrać". I teraz moje drogie, nie jest to jeden z kolejnych wpisów, tylko po to, żeby coś ładnie przedstawić. Naprawdę da się „ogarnąć" wszystko. Nie powiem, że jest łatwo, niekiedy padamy ze zmęczenia, ale… Życie jest piękne.

.....

.....

Codziennie rano wstaję:

Nie jak piękna Celebrytka, wyspana z zaróżowionymi policzkami po porannym seksie;).

Rzeczywistość: rozczochrana, z podkrążonymi oczętami.

No dobra… Trzeba trochęęęę pochlapaaaać (ziewanie) oczy wodą i na pewno przejdzieeeeee. Teraz krem na buzię i szyję, włosy w kucyk związać i szuram powoli pantoflami do kuchni.

Pstryk…. Ekspres. Minutę później chlipię już poranną kawę. Mmmmmmm. To ta chwila przyjemności.

Powoli śniadanie dla dzieci, zmywarka do rozładowania.

Oooooo (to znowu ziewanie), ale i tak jest lepiej. Muszę jeszcze zajechać do Społem po bułki. No dobra, czas się pomalować i ubrać.

Ale żeby nie było, że ja się tutaj poddaję już na starcie, o nie nie! Wychodzę do pracy umalowana, uczesana, ładnie ubrana i rozwożę dzieci do szkół i przedszkola, każde w inne miejsce. I, żeby podnieść Was wszystkie na duchu, nie przychodzi mi to łatwo, wstaję o 5:30.

Da się? Oczywiście, że się da 😄!!! Przyznaję sobie 10 punktów na 10!

.....

.....

I to moi Kochani jest moja poranna pełnia, myślicie codzienność każdego z nas. Właśnie codzienność! Kocham i rozumiem 😄. Bo ona też jest „składnikiem" pełni naszego życia. Bo w „pełni" nie chodzi o to, by czerpać tylko i wyłącznie przyjemności z życia i wtedy będzie fajnie. Nie! To największy błąd każdego, kto rozmyśla o tym czy żyje pełną piersią. Droga do przyjemności musi być wytyczona przez cel i ciężką pracę, choć zdarza się, że praca ta jest połączona z wielkim talentem. I wtedy jest najprzyjemniej. Ale w przypadku większości to naprawdę orka, by pod koniec dnia, miesiąca, roku, po wykonaniu zadania, dojściu do celu, móc sobie powiedzieć: „Pracowałem ciężko, ale było warto"! Nasza praca i zaangażowanie dają nam wielką satysfakcję, że coś się udało, do czegoś doszliśmy. I jest to cudowne uczucie spełnienia. Właśnie, wtedy robimy głęboki wdech, wypuszczamy powoli powietrze i… czujemy, że żyjemy. To jest pełnia!

.....

.....

Zwariowany początek dnia to nie wszystko, praca, fitness (żeby jakoś ciało wyglądało), odebranie dzieciaków, przygotowanie kolacji, odrobienie zadań… Ale to co robię dla dzieci, nie odbieram sobie.

Bo dla mnie każdy dzień to CRAZY DAY ale spełniony, nie tylko wypełniony.

.....

.....

By accepting you will be accessing a service provided by a third-party external to https://followmyflow.com.pl/