Twoje IQ kocha podróże!

Mózg jest jak galaktyka - niepoznany, pełen tajemnic, niekiedy nieobliczalny i nieprzewidywalny. I tak jak w kosmosie - miną lata świetlne, a i tak pozostanie wiele do zbadania i odgadnięcia jak funkcjonuje.

Jest czymś w rodzaju trade marku - znaku towarowego. Ha! Proszę się nie oburzać na to określenie, bo doskonale definiuje to jak siebie odbieramy i jak nas odbierają inni.

- Tu napisali, że mózg upiększa człowieka, a przecież mózgu nie widać.

- Ale jak się go nie ma, to widać ;).

Mózg kreśli naszą indywidualność, pozycję w społeczeństwie i role, które przybieramy w życiu. Ba! Definiuje nas przecież jako gatunek! Ot co. Bez niego bylibyśmy jedynie meduzą - choć biorąc pod uwagę niektóre niesamowite cechy tych zwierząt jak na przykład zdolność do cofania procesu starzenia, chciałoby się powiedzieć, że byłaby to bardzo kusząca propozycja. Kto nie chciałby być wiecznie młody?! 

.....

.....

Ale wracając do naszego fascynującego tematu, czyli mózgu człowieka. Oczywiście nie jesteśmy ekspertkami w tej dziedzinie, a nasz tekst jest raczej swobodną interpretacją świetnej pozycji książkowej Gupi muzg autorstwa dr Dean'a Burnett'a. Czytając, odnosi się wrażenie, że nasz mózg jest odrębnym, samostanowiącym o sobie bytem, czasami fascynującym, a czasami prymitywnym, o dziwo nawet mimo wysokiego IQ. Jednak to, co zainspirowało nas w tej książce to genialny rozdział o podnoszeniu poziomu inteligencji.

Wielu z nas marzy o tym, by wykorzystywać mózg w większym zakresie. Pamiętacie być może film Lucy, którego główna bohaterka pod wpływem nieznanego narkotyku zyskuje supermoce? Nie namawiamy nikogo do używania czegokolwiek, hahaha! Ale odwiecznym pytaniem, podobnie jak dumanie o szczęściu, pozostaje podnoszenie, brzydko mówiąc wydajności naszego mózgu. Zasmakowanie tej tajemnej wiedzy jest marzeniem każdego. Kto nie chce mieć IQ na poziomie 160 punktów? Jak więc przyczynić się do zwiększenia mocy naszego umysłu? Co zrobić, by z Malucha przesiąść się do Lamborghini. Jak zdziałać takie cuda? Otóż cuda się, i owszem, zdarzają! Choć większość naukowców mówi, że nie tak łatwo podnieść IQ, to równocześnie nie jest to niemożliwe.

.....

.....

I dochodzimy do sedna - najlepszym dopingiem dla naszej inteligencji są podróże! Dlaczego? Ponieważ dają nam możliwość wykorzystywania zgromadzonej wiedzy w bardzo różnych, nieprzewidywalnych scenariuszach. Krzyżówki, sudoku, oglądanie mądrych programów naukowych poszerzają naszą wiedzę, ale nie podnoszą nam IQ. Natomiast podróże stawiają nas w nowych sytuacjach, niekiedy stresujących, niekiedy przyjemnych, ale nieodmiennie nowych dla naszego mózgu. Nie może on skorzystać z wiedzy bazującej na dotychczasowych doświadczeniach czy znajomym otoczeniu. Bo otoczenie staje się zupełnie odmienne od tego, z którym do tej pory obcował, a umiejętność nauki pływania nie przyda się na nic w obliczu podróży przez piaski pustyni.

.....

.....

W połowie ubiegłego wieku, naukowcy Raymond Cattell i John Horn określili istnienie dwóch typów inteligencji: skrystalizowanej i płynnej. Ładne nazwy, tylko co się za nimi kryje? Inteligencja skrystalizowana to wszystko to, czego nauczyliśmy się podczas naszego życia, czyli po prostu wiedza, która gromadzi się w naszym mózgu i jest czymś w rodzaju książek w bibliotece. Natomiast inteligencja płynna jest jak bibliotekarka, która w sposób błyskawiczny potrafi odnaleźć w stosie książek, tę jedną, jedyną, której potrzebujemy. Możemy wysnuć wniosek, że inteligencja jest nieodłącznie związana z tym, czego nauczyliśmy się w szkole, na studiach, podczas pracy. Związana - tak, ale nie świadczy o wysokim IQ. Dlatego pojęcie inteligencji płynnej i skrystalizowanej zostało poszerzone o inne rodzaje inteligencji: pojmowanie słów czyli rozumienie werbalne, biegłość w posługiwaniu się językiem, pamięć, zdolności arytmetyczne, szybkość postrzegania - coś w rodzaju refleksu i łączenia szczegółów niezauważalnych dla innych, rozumowanie indukcyjne i wizualizację przestrzenną. Zresztą jeśli spojrzymy na testy Mensy, właśnie tego rodzaju pytania i zadania tam się znajdują.

.....

.....

Według autora Gupiego muzgu, przesiadywanie godzinami nad krzyżówkami nie podwyższy naszego IQ, sprawi jedynie, że staniemy się biegli w rozwiązywaniu krzyżówek. W przypadku kulturysty czy innego sportsmana - ćwiczenia dodadzą mu tężyzny fizycznej, ale nie zagwarantują, że zdobędzie medal na olimpiadzie. IQ nie wyskakuje ni z gruszki ni z pietruszki jak mięśnie u Papaja po zjedzeniu szpinaku ;). Inteligencja jest bardziej skomplikowana i uzależniona od szeregu czynników: nie tylko genów czyli zdolności wrodzonych człowieka, ale również otoczenia, w którym przebywa, kultury, w której się wychowuje oraz możliwości rozwijania wiedzy.

Aktywne otwieranie się na więcej faktów, informacji i koncepcji oznacza, że każda rzecz, którą zapamiętasz, będzie zwiększać twoją inteligencję skrystalizowaną, a regularne stosowanie inteligencji płynnej w różnych scenariuszach sprawi, że w nagrodę dostaniesz ulepszoną jej wersję. To nie są gołosłowne banały. Uczenie się nowych treści i nabywanie nowych umiejętności może powodować zmiany strukturalne w mózgu. Mózg jest narządem plastycznym; fizycznie adaptuje się do stawianych przed nim wymagań. (…) W celu zakodowania nowych treści pamięci neurony wykształcają nowe synapsy i proces ten zachodzi w całym mózgu.

.....

.....

Podróże nie tylko kształcą, ale i podkręcają wydajność naszego mózgu. Konkrety? Proszę bardzo! Panie i Panowie oto wizualizacja przestrzenna. Badania przeprowadzone wśród londyńskich taksówkarzy ujawniły, że mają oni dużo bardziej rozwiniętą część mózgu (hipokamp tylny) odpowiedzialną za nawigację oraz zapamiętywanie miejsc i tras. Dlatego planując kolejne wakacje spróbuj opracować plan podróży na własną rękę. Wiemy z doświadczenia, że jest to pracochłonne. Rozpracowując mapę nowego miejsca, regionu czy kraju, zapoznajemy się z krainami geograficznymi, sprawdzamy drogi dojazdowe, określamy czas jaki potrzebujemy na przebycie tej drogi, robimy research fajnych i wartych zobaczenia miejsc. To wszystko nieustannie podkręca naszą wizualizację przestrzenną. I być może nie mamy hipokampu rozwiniętego jak u londyńskich taksówkarzy, ale oni poprzestają na tym, a my dzięki podróżom rozwijamy kolejne typy inteligencji.

.....

.....

Przejdźmy więc do zdolności arytmetycznych. Jak tu rozwijać nasz matematyczny geniusz? Okazuje się, że można. Jedną z nieodłącznych cech podróżowania, i to dotyczy większości z nas, jest liczenie kosztów podróży. Tylko bogaci nie muszą się o to martwić. Ale kto bogatemu zabroni? ;) Zakładając jednak, że musimy liczyć koszty, to samo przeliczanie waluty w jedną i drugą stronę, tak by po prostu nie popłynąć na wydatkach, jest zaskakującym i rozwijającym ćwiczeniem dla naszego mózgu. Podróże uczą mądrego podejścia do pieniądza, racjonalizacji wydatków i inteligentnych wyborów, które - i tu zaprzeczymy wszystkiemu co do tej pory napisane - nie muszą być racjonalne. Nasz umysł jest nieograniczony, płynny i niejednokrotnie wydaje nam się, że działa nieracjonalnie. Tak tylko nam się wydaje, mózg natomiast jest przekonany o swojej bezbłędności ;).

.....

.....

Kolejny punkt to rozumienie werbalne, posługiwanie się językiem i pamięć. No, tutaj to już każdy odgadnie o co chodzi. Nasze umiejętności językowe to ogromny potencjał do korzystania ze wszystkiego, co oferuje nam świat. Znajomość języków obcych daje nam szansę wyrwania się z nudnego, znanego otoczenia, poznawania ludzi innych kultur, odkrywania piękna innych tradycji. Kolejne wyzwanie dla mózgu. Najcenniejsza jest nauka języka, albo przynajmniej szlifowania jego znajomości podczas podróżowania. Jest to najbardziej efektywna i naturalna droga werbalnego rozwoju u dzieci. To przecież one nie są jeszcze naznaczone piętnem barier narzuconych przez środowisko, to one z radością podbiegną do kolegi na placu zabaw i zaczną się porozumiewać najpierw na migi, by następnie uczyć się od siebie nawzajem. Podróże to najlepsze, co możesz ofiarować i sobie i swojemu dziecku. A mózg - on będzie wygimnastykowany i w świetnej formie ;).
A co z szybkością postrzegania? Jak wiecie nasz mózg można podzielić na pół, choć nie tak dosłownie na pół ;). 50% stanowi istota szara a resztę - czyli oczywiście 50%;) - biała. Co ciekawe, przez długie lata panowało przekonanie, że to istota szara jest tą ważniejszą, fajniejszą i decydującą o naszej inteligencji. Szara część naszego mózgu jest czymś w rodzaju serwera, a biała siecią kabelków. Jednak im gęstsza „magistrala" substancji białej, tym przepływ informacji szybszy i wydajniejszy.

.....

.....

Wiemy więc, że wydajność jest ważniejsza od mocy. Jak może nam to pomóc w podniesieniu inteligencji? Oczywistą odpowiedzią jest edukacja i dokształcanie. Aktywne otwieranie się na więcej faktów, informacji i koncepcji oznacza, że każda rzecz, którą zapamiętasz, będzie zwiększać twoją inteligencję skrystalizowaną, a regularne stosowanie inteligencji płynnej w różnych scenariuszach sprawi, że w nagrodę dostaniesz ulepszoną jej wersję. To nie są gołosłowne banały. Uczenie się nowych treści i nabywanie nowych umiejętności może powodować zmiany strukturalne w mózgu. Mózg jest narządem plastycznym; fizycznie adaptuje się do stawianych przed nim wymagań.

Podróżowanie pomaga nam poprawić szybkość postrzegania. Nie mieliście kiedykolwiek podczas Waszych wojaży wrażenia, że jesteście bardziej czujni, uważni? I nie jest to tylko efektem stresu związanego z nowym miejscem, ale również wynikiem nieodpartej pokusy poznania nieznanego, bo to daje nam ogromne pole do sprawdzenia naszych zachowań w nowym otoczeniu. Nasz mózg dosłownie „wariuje" w poszukiwaniu przepisów i potencjalnych rozwiązań. Niezliczone scenariusze zmieniają nasze dotychczasowe przyzwyczajenia i odkrywają przed nami nowe drogi i możliwości, a to, jakby nie było, wpływa na naszą kreatywność i odwagę. Nie tylko trzeba się odnaleźć w nowej, dziwacznej dla Twojego mózgu sytuacji, często wykreowany scenariusz pobudza odwagę, o którą być może nawet się nie podejrzewasz. Nowy scenariusz to jedno, ale zagranie głównej roli to coś zupełnie innego ;).

.....

.....

Kolejnym typem inteligencji jest rozumowanie indukcyjne, czyli zdolność obserwacji i wyciągania wniosków. Korzystamy z niej codziennie, choć pewnie zupełnie nieświadomie - z czasem po prostu nie zauważamy, że robimy coś machinalnie i odruchowo. Największym wrogiem tej niezwykle przydatnej umiejętności jest rutyna. Nie ruszasz się z miejsca? Chodzisz do tej samej pracy od lat? Nie masz czasu na wyjazd? Twój codzienny scenariusz to dom-praca-dom? W zasadzie, co tu dużo mówić, nie ma co obserwować… Jednym słowem nuda i brak stymulacji dla mózgu. Nawet jeżeli jesteś super specjalistą i masz satysfakcjonującą pracę, ale brak Ci nowych bodźców za nic nie podniesiesz IQ.

Dlatego jak to mówi Qczaj: - Grażyna rusz swoją rzyć! 

i PODRÓŻUJ, ŚNIJ, ODKRYWAJ!

.....

.....

W tym miesiącu obchodzimy Międzynarodowy Tydzień Mózgu. Inauguracja tego wydarzenia miała miejsce w Stanach Zjednoczonych już w 1996 roku, stąd nieprzypadkowo ostatnia dekada ubiegłego tysiąclecia została obwołana dekadą mózgu. Polska nie odstaje od reszty świata (choć w ostatnim czasie pandemii i strajków możemy mieć odrębne zdanie i odczucia) i również uczestniczy w obchodach Tygodnia Mózgu. W tym roku ma on miejsce w dniach 15 - 21 marzec. Oby ten rok pozwolił umysłom rządzącym światem na pełne wykorzystanie możliwości jakie daje ludzki umysł, tak by w marcu przyszłego roku móc faktycznie mieć co świętować.

.....

By accepting you will be accessing a service provided by a third-party external to https://followmyflow.com.pl/