Wyróżnione 

Padwa - miasto pierwszych kobiet z dyplomem



W sobotni ranek wyjeżdżam z Aprilia Marittima do Padwy. Jest to nasz przystanek w drodze do Toskanii. Moja skóra, mój umysł, moje serce, chłoną powoli, bez pośpiechu, mury Padwy. Jestem z samego rana, tuż po ósmej. Lekki chłód ociera się jak kot o moją skórę. Na ulicach nie ma ludzi. Podchodzi do nas bezdomny i proponuje pomoc z biletem parkingowym. Pomocy nie potrzebujemy, ale… jednak udajemy, że potrzebujemy. 

.....

.....

Jesteśmy kilka kroków od samego centrum. Zresztą Padwę bardzo dobrze zwiedza się pieszo. Często pomijana przez turystów, ale jest naprawdę urzekająca.

.....

.....

Najlepiej jechać z samego rana, w szczególności jeżeli wybieramy się do Włoch w miesiącach letnich, lipicu czy sierpniu. Jest jeszcze chłodno, a i turystów nie ma zbyt wielu. Nieduża (oczywiście w stosunku do innych miast Włoch, takich jak Wenecja czy Florencja) liczba odwiedzających to niewątpliwy atut tego miejsca. Można się wtopić w zaułki i pospacerować po wąskich uliczkach w samotności.

.....

.....

W zasadzie wszystkie budynki wzdłuż ulic mają arkady, więc spokojnie możemy się schronić przed słońcem. Jak widzicie na zdjęciach, nie przesadziłam mówiąc, że można w samotności pozwiedzać to miasto. A do zwiedzania jest naprawdę dużo :).  Żeby nie przynudzać opowieściami rodem z Wikipedii, postaram się Was przyciągnąć ciekawostkami na temat Padwy. Tak więc każdy zabytek, o którym napiszę będzie okraszony i ciekawostką i zdjęciem. Oczywiście nie o wszystkim da się napisać, dlatego gorąco zachęcam Was do odwiedzenia tego miasta :).

.....

.....

Palazzo della Regione 

.....

Po paru minutach wpadamy na Piazza delle Erbe, przy którym znajduje się Pallazzo della Ragione, czyli Pałac Sprawiedliwości. Jest niesamowity. To wielki, majestatyczny budynek z krużgankami, zakończonymi pięknymi arkadami. Pełnił ważne funkcje społeczności miejskiej; tam znajdował się sąd, sale zarządców miejskich, a na dolnej kondygnacji sklepy i drobne rzemiosło. 

.....

.....

Wybudowanie na początku XIII wieku tego rodzaju obiektu było nie lada wyczynem. Pallazzo jest bowiem jedynym tak olbrzymim budynkiem, nie posiadającym w środku podparcia w postaci kolumn, które odciążałyby siłę stropu. Dla lepszego zobrazowania mogę to przedstawić jako ogromną salę sportową na miarę dzisiejszych osiągnięć architektonicznych i budowlanych. Uwaga! Sala w środku pałacu jest ogromna, ma ponad 2300 m2 czyli jakie 23 ary. Wyobraźmy sobie naprawdę duży ogród - to jest właśnie takiej wielkości sala, jak wspominałam - której drewnianego stropu nie podpierają żadne kolumny.

.....

.....

Geniusz architektoniczny? Nie tylko. Również geniusz społeczny:)

W Pallazzo znajduje się kamień wstydu, inaczej nazywany kamieniem haniebnym. Dłużnicy, którzy nie mogli spłacić swoich wierzycieli, przed wygnaniem z miasta musieli trzykrotnie usiąść na kamieniu w samej bieliźnie, publicznie☺ Siadali na kamieniu i wypowiadali słowa: „cedo bonis" czyli „zrzekam się dobra", dopiero wtedy mogli opuścić miasto. Oj, świetne rozwiązanie na dzisiejsze czasy na ściąganie alimentów;) Nie dość, że więzienia nie były przepełnione, bo dłużnicy, kanciarze, oszuści mogli po tym upokorzeniu wyjechać z miasta, to poza tym wyjeżdżali zazwyczaj na zawsze, po takim moralnym zlinczowaniu raczej już nie wracali. Dzięki temu miasto pozbywało się oszukańczego „elementu";). No dobra, teraz odkrycie zagadki: kto był pomysłodawcą tego świetnego rozwiązania? Otóż świetny czyli święty Antonii:)

.....

.....

Obecnie pod arkadami znajduje się masa maleńkich, cudnych kawiarenek okrytych przed słońcem parasolami. Po porannych zakupach można usiąść na kawie lub soczku w kawiarni i poprzyglądać się spacerowiczom:) Po drugiej stronie Pallazzo znajduje się Piazza dei Frutti. Cały plac jest zajęty przez sprzedających owoce i warzywa. Jest kolorowo, jest gwarno, jest ciepło, można kupić przepyszne świeże owoce wprost ze straganu. Robię kilka fotek, żeby oddać Wam atmosferę wspaniałego, głośnego poranka na włoskim targowisku.

.....

.....

Palazzo del Bo

Università degli Studi di Padova

.....

Z tego budynku Włosi mogą być naprawdę dumni, a właściwie nie tyle z samego budynku, ile z historii tego obiektu. To tutaj mieści się Uniwersytet Padewski. Sam gmach został wybudowany pod koniec XV wieku i na początku mieścił się tam Zajazd pod Bykiem - stąd też pochodzi nazwa Palazzo del Bo, a byk, po dzień dzisiejszy, jest symbolem uniwersytetu. Uniwersytet w Padwie jest jedną z najstarszych uczelni na świecie. Ciekawi jak plasuje się w rankingach? Otóż jest drugą najbardziej leciwą ;) uczelnią w Europie i piątą na świecie! 

.....

.....

Uniwersytet powstał w 1222 roku założony przez grupę niezadowolonych z braku wolności akademickiej wykładowców bolońskich. Do dnia dzisiejszego myślą przewodnią Uniwersytetu w Padwie są słowa:

Universa Universis Patavina Libertas - Wolność Padwy jest absolutnie dla każdego

.....

.....

Uniwersytet Padewski jest nie tylko jedną z pierwszych uczelni publicznych, która gwarantowała równy dostęp do nauki. Tu nie miała znaczenia zasobność portfela: studiować mogli również pochodzący z najuboższych rodzin. Studia były bezpłatne, biedniejsi uczniowie otrzymywali zapomogi, i to wystarczyło do ogromnego rozkwitu padewskiej uczelni, której szeregi zasiliły najpotężniejsze umysły Europy. Po dziś dzień sufity i ściany gmachu uczelni są obwieszone herbami, znakami, rzeźbami herbów rodzin wspierających Uniwersytet.

Tak a propos, w Padwie studiowali Kopernik, Kochanowski, Galileusz, Zamoyski i nasz wspomniany w poprzednim poście uwodziciel Casanova☺

.....

.....

W gmachu Palazzo del Bo znajduje się słynna sala anatomii, gdzie odbywały się sekcje zwłok. Niestety nie mam zdjęcia, ale wygląda to jak mały amfiteatr, okrągły z rzędami siedzeń pnącymi się wzwyż, tak żeby każdy ze studentów mógł zobaczyć anatomię człowieka.

Rankingi rankingami, ale jest jedna klasyfikacja, z której ta uczelnia może być bardzo dumna

To właśnie Uniwersytet Padewski umożliwił studiowanie kobietom i to tutaj pierwszy dyplom w historii otrzymała kobieta - Helena Lukrecja!!!

.....

.....

Padwa to miasto uniwersyteckie, ale w sobotni sierpniowy ranek, studentów nie zobaczymy. 

Za to ja stanęłam w głównej bramie uniwersytetu :).

.....

Caffe Pedrocchi i Piazza Erbe

.....

Caffe Pedrocchi to jedna z najstarszych włoskich kawiarni. To tutaj spotykali się uczniowe, profesorowie i dyskutowali o ważnych sprawach. Było to miejsce spotkań tutejszej inteligencji. Nazywana jest "kawiarnią bez drzwi". Sam budynek jest przepiękny. Być tam i chłonąć wspaniałą architekturę to rarytas, dlatego tak bardzo polecam Wam Padwę. Często pomijana w wyprawach do Włoch, a niesłusznie. Uważam, że to jedno z najpiękniejszych miast Italii do odwiedzenia. To takie "must see":). Kawiarnia ma 10 sal, między innymi: czerwoną, mauretańską, etruską, egipską. Kawiarnia bez drzwi była otwarta dzień i w nocy, dla każdego dostępna, bez względu na zamożność. nie trzeba było zamawiać jedzenia czy picia, można było usiąść i poczytać gazety. Nazwa kawiarni była inspiracją dla tytułu jednej z pierwszych tamtejszych gazet: "Pedrocchi Cafe".

.....

.....

La chiesa di San Canziano

.....

Kościół San Canziano to jedna z perełek architektonicznych Padwy. Jest piękny. Wybudowany w średniowieczu, pierwsze dokumenty wymieniają rok 1034. Został wybudowany na cześć męczenników z Akwilei. Jest to kościół w diecezji Padwy - z tego co wyczytałam jedyny - który prowadzi mszę w obrządku rzymskim.

.....

.....

Palazzo del Capitanio

.....

Pałac Kapitana był siedzibą jednego z dwóch weneckich kapitanów. Nad łukiem wieży zegarowej znajduje się przepiękny zegar astronomiczny, który powstał jako reprodukcja zegara wynalezionego w 1344 przez doktora Giovanniego Dondi zwanego również Giovanni Dondi dell'Orologio. Zegar Piazza dei Signori oznacza nie tylko godziny i minuty, ale także miesiące, dni i fazy księżyca oraz astrologiczne znaki zodiaku. Poniżej zdjęcie budynku w całości oraz przybliżenie zegara.

.....

.....

Zegar został zaprojektowany w XV wieku przez Maestro Novello, za jego budowę byli odpowiedzialni Giovanni i Giampietro delle Caldiere z Wenecji. Trzeba również wspomnieć o autorstwie zdobień tarczy, które wykonał Giorgio da Treviso. Jako ciekawostkę wyczytałam, że na zegarze brakuje znaku Wagi. Podobno było to wyrazem "odegrania się" przez konstruktorów na kliencie, który chciał zapłacić za budowę mniej niż uzgodniona pierwotnie cena. Ręka sprawiedliwości;)

.....

Chwila dla siebie :) Piazza Dei Signori przed wieżą zegarową

.....

.....

A to już ucieczka przed palącym słońcem w uliczki Padwy. Pełno tutaj zabytkowych, pięknych budynków zwieńczonych łukami.

.....

.....

Naokoło nas mnóstwo niedużych knajpek, przed którymi ułożono małe okrągłe stoliczki. Siadamy przy jednym z nich, zrobiło się już gorąco. Zamawiam dla ochłody Aperol. Czy wiecie, że to właśnie w Padwie wynaleziono Aperol? Podają go wszędzie, w każdej knajpce, jest więc nieodłącznym symbolem Padwy☺

.....

.....

Włosi są zakręceni na punkcie motocykli, skuterów i rowerów. Wszędzie można zobaczyć motocyklistów, jest to nieodłączna wizytówka Włoch. Padwa jest w tym zakresie świetną bazą wypadową. Blisko Wenecja, Werona, Ferrara, albo nad morze. No i Passo San Boldo☺ dreszczyk emocji? Dla ciekawostki jest nazywana „Drogą 100 dni" z racji faktu, że została zbudowana w ciągu właśnie 100 dni. Ja nie jeżdżę na motorze, ale Ani spodobałyby się te klimaty☺

.....

Biało-czerwoni;)

.....

Murale

.....

Jest jeszcze jedna rzecz, z której słynie Padwa: murale. Ja zwiedzałam miasto z moją siostrą i jej mężem, dzieciaki były już w drodze do Toskanii - następnego punktu na naszej mapie wakacyjnej Włoch. Jednak może to być świetna zabawa dla dzieciaków znudzonych chodzeniem po mieście. W poszukiwania murali ja również dałam się wkręcić :).

.....

.....

Jeden z nich dedykuję mojej siostrze – Izabeli Habach, która jest moim prywatnym fotografem w wyprawie po Włoszech i która robiła to zdjęcie, oraz siostrze Ani – Asi Ash, która gorąco nas wspiera, w nowym dla nas, świecie blogerów i social mediów:) dziękujemy☺

.....

Dla naszych siostrzyczek:)

.....

......

Czytajcie więcej artykułów o Włoszech na naszym blogu:



Toskania - verde czy tęczowa?


Jeżeli chcecie zobaczyć Włochy zimą zapraszamy na stronę:

Białe szaleństwo w Dolomitach


......

By accepting you will be accessing a service provided by a third-party external to https://followmyflow.com.pl/