Szlakiem fontann - Rzym w 5 dni - zwiedzanie z dziećmi


Czy wszystkie drogi prowadzą do Rzymu? Jaka jest stolica Włoch? Czy warto ją odwiedzić? Jakie są ceny? I czy warto organizować wyjazd na własną rękę, czy może lepiej z biurem podróży?

Na te wszystkie pytania postaramy się odpowiedzieć w poniższym wpisie. Będzie to nie tylko podróż z szeregiem porad, ale przepiękna podróż sentymentalna. Rzym mnie zachwycił. Do dnia dzisiejszego uważam, że to jedna z najpiękniejszych stolic Europy. W moim rankingu plasuje się przed Paryżem!

.....
.....

Kochani, czym dostajemy się do Rzymu? Oooooooooo, z tym to chyba nie będzie problemu, przecież wszystkie drogi prowadzą do Rzymu! Oczywiście nie żyjemy w czasach podbojów rzymskich i nie musimy spędzić w podróży kilku tygodni, jak to „drzewiej" bywało, jadąc wolno wozem zaprzągniętym w konie 😉. Choć dla nas podróżników byłaby to ogromna przyjemność tak przemieszczać się i chłonąć przesuwający się wolno krajobraz. Postęp technologiczny usadawia nas jednak na wygodnym fotelu pojazdu powietrznego, sic! i zamiast kilku tygodni, dostajemy się do Rzymu w kilka godzin. Oczywiście wszystkie praktyczne informacje znajdziecie na samym dole wpisu, więc jak tylko, drogi Czytelniku, przebrniesz podróż sentymentalną, zapraszam do zapoznania się z poradami.

.....
.....

Rzymskie wakacje, czyli jak je zaplanować

.....
Najczęściej podróżujemy z rodziną, ale uwierzcie nam, podróże z przyjaciółką mogą być równie przyjemne i piękne. A jeśli połączymy jedno i drugie? Kochani, nic prostszego! Od kilku lat organizujemy „babskie wyjazdy" i to jest naprawdę cudowne. Każda z nas jest pełnoetatową mamą, a połączenie zacięcia podróżniczego z zawodem najlepszej mamy świata, wymaga błysku w oku i sprytnego połączenia tych dwóch pasji: bycia mamą i podróżnikiem. Jak to robimy?
.....
.....
Oprócz wypraw, które w kobiecym gronie dedykujemy tylko i wyłącznie sobie, organizujemy również wyprawy z dzieciakami: tylko mama, dziecko i przyjaciółka, najlepiej też z dzieckiem 😉. Wtedy wszystko staje się kompatybilne, proste, a podróż czystą przyjemnością. Oczywiście warto mieć sprawdzoną przyjaciółkę na tego typu wyprawy, bo pamiętajmy, taki wyjazd to zarówno długie godziny spędzone na szczerych rozmowach, żartach i śmianiu się do bólu brzucha, ale czasami pójście na kompromisy, czasami pomoc przy dzieciakach i niekiedy zmiany planów niekoniecznie z naszego powodu. Czyli elastyczność na każdym kroku 👌. Ale kto jak kto, my kobiety to potrafimy!
.....
.....

Do Rzymu lecimy z moją przyjaciółką Kasią, jej mamą i naszymi córkami. Typowy babski wyjazd, ale w zróżnicowanym przekroju wiekowym… Ach, jednak nie zdradzę jakim przekroju😁.

Oczywiście mając na uwadze ograniczenie kosztów do minimum przy jednoczesnej chęci zachowania luksusu, wybieramy na noclegi pobyt w 10-gwiazdkowym hotelu prowadzonym przez zakonnice. Ha! Nie myślcie, że to żart, i nie myślcie, że było drętwo czy coś w tym rodzaju. Uwaga, pokoje były przytulne, wszytko bardzo czyste, zadbane, ale przecież u zakonnic nie mogłoby być inaczej. Dodatkowo, dom był otoczony wysokimi drzewami, gdzie można było w cieniu pospacerować i wchłonąć poranną ciszę czy, jak kto woli, pokontemplować spotkania z siłą wyższą 😉.

.....
.....

Fontanna di Trevi

.....
Docieramy do niewielkiego placu. Niewielkiego, jak na tak monumentalną fontannę, która przytłacza otoczenie wielkością, urodą i głośnym szumem wody. Jest to jedna z największych atrakcji Rzymu. Każdy, kto wybiera się do stolicy Włoch, pragnie zrobić wyjątkowe zdjęcie na tle tej wspaniałej fontanny. Jednak tylko nielicznym udaje się zrobić fotkę bez zalegającego ten plac tłumu. Fontanna jest oblegana o każdej porze dnia i nocy, nawet w późnych godzinach, po północy, jest tutaj gwarno i tłoczno. Chyba najlepszym czasem, by zrobić instagramowe zdjęcie jest wczesny świt, ale tutaj jest już wymagana determinacja zwiedzającego 😉. 
.....
.....

W zasadzie fontanna symbolizuje wszystko, co jest związane z wodą, a posągiem będącym centralną postacią wcale nie jest Neptun. To grecki bóg wody - Okeanos, który „pędzi" na rydwanie z muszli zaprzężonej w dwa konie morskie. Każdy z nich jest przytrzymywany przez trytonów. Ha! Pewnie zastanawiacie się co to są trytoni. A to nic innego niż męska odmiana syreny. W końcu skoro jest kobieta i mężczyzna, to również jest syrena i syren 😁. Każdy z trytonów symbolizuje inną potęgę wód: jeden - spokojne, wyciszone morze; zaś drugi - wzburzony, nieokiełznany żywioł. W tle znajdują się równie monumentalne posągi dziewic symbolizujących Zdrowie i Obfitość. Fontanna jest przepiękna, zbudowana z trawertynu, który swą bielą odcina się od niesamowicie błękitnej wody. W zasadzie to gdyby się tak zastanowić, to właśnie dzięki białemu kamieniowi, woda ma tak piękny kolor.

.....
.....
Fontanna jest jedną z najmłodszych, które możemy zobaczyć w Rzymie. Została zbudowana w połowie XVIII wieku przez Nicola Salvi, zaś po jego śmierci dokończona przez Giuseppe Pannini. Legenda głosi, że wrzucenie jednej monety do fontanny wróży, że tam wrócisz, dwóch monet - że zakochasz się w Rzymianinie, zaś trzech monet - zwiastuje ślub. To dlatego, co roku, wydobywa się z wody ponad milion euro! To chyba oznacza, że każdy chce tu wrócić, zakochać się i poślubić Włocha ❤️!
.....
.....

Schody Hiszpańskie - Scalinata di Trinità dei Monti

.....

Odwiedzający Rzym przed 2019 rokiem mieli niesamowite szczęście usiąść na słynnych schodach i delektować się widokiem Fontanny Barcaccia. Dlaczego? Od tamtej pory siedzenie na schodach jest surowo zakazane i lepiej się nie narażajmy, bo w tłumie przechodniów może nam umknąć obecność wszechwidzących carabinieri pilnujących przestrzegania tego zakazu. Dlaczego? Ma to chronić wyremontowane schody przed zabrudzeniami i dewastacją.

.....
.....

Tak więc szczęśliwy ten, kto miał okazję przycupnąć na słynnych schodach hiszpańskich. To tutaj niejednokrotnie były organizowane pokazy mody i jako ciekawostkę podam Wam, że remont schodów był współfinansowany przez firmę Bulgari.

.....
.....
Zastanawiacie się pewnie skąd nazwa? Schody powstawały w latach 1723-1726 i miały stanowić upamiętnienie pokoju francusko-hiszpańskiego. Piękne, wąskie u góry, rozchodzące się szeroko do Placu Hiszpańskiego. Ich uroda wynika również z zastosowanego kamienia, którym podobnie jak w przypadku Fontanny di Trevi, był trawertyn. Oczywiście piękno architektury to nie tylko rodzaj użytego materiału, ale również geniusz projektantów - Francesca De Sanctisa i Alessandra Specchego.

Nam udało się być… i siedzieć na schodach zajadając przy okazji pyszne, włoskie lody.

.....
.....

Plac Hiszpański - Piazza di Spagna

.....
U stóp Schodów Hiszpańskich rozpościera się Piazza di Spagna, czyli jakżeby inaczej, Plac Hiszpański. Jakby tej Hiszpanii było mało, to jeszcze dodam, że to właśnie w jednym z budynków (Palazzo di Spagna) znajdujących się na placu, mieści się ambasada Hiszpanii przy Watykanie. Łatwo zapamiętać: Schody Hiszpańskie, Plac Hiszpański i Pałac Hiszpański - wszystko w jednym miejscu. 

Zostawmy jednak Półwysep Iberyjski i wróćmy na Apeniński! Włochy nieodmiennie kojarzą się z pięknymi zabytkami i pysznym jedzeniem. Dookoła, gdzie tylko sięgnąć wzrokiem, pełno maleńkich knajpek i kawiarni. Być we Włoszech i nie zjeść pizzy? To tak jak być w Polsce i nie skosztować pierogów 😉. Pewnie się zastanawiacie jakie ceny... Wszystko zależy od tego, gdzie się udacie. Z doświadczenia podpowiadamy, że najlepiej skierować swe kroki do małych restauracji, położonych gdzieś na uboczu, nie przy głównych ulicach, gdzie mnogość turystów podbija ceny. Wybrałyśmy z Kasią właśnie taką niepozornie wyglądającą knajpkę, gdzie już z daleka dobiegał głośny, włoski dialekt. I jakież było nasze zdziwienie, gdy właściciel restauracji słysząc polski język zawołał swoją żonę - blondwłosą Polkę 😁. Nasz pyszny włoski obiad został okraszony polskimi ploteczkami.

.....
.....

Fontana della Barcaccia

.....
Już sama nazwa wskazuje tłumaczenie - Fontanna Barka. I faktycznie wyrzeźbiona została na kształt łodzi. Legenda związana z jej powstaniem mówi, że w 1658 roku, podczas wielkiej powodzi, która zalała Rzym, samotna barka dotarła z Tybru aż na Plac Hiszpański. Dla upamiętnienia tego zdarzenia, ówczesny papież Urban VIII zlecił rzeźbiarzowi Pietro Bernini wybudowanie fontanny właśnie w kształcie barki. Być może jest to symbolem stabilności Rzymu, który zawsze bezpiecznie osiądzie bez względu na burze dziejów. 

Rzym jest chyba dedykowany żywiołowi wody. Prawie na każdym placu znajduje się fontanna! Opuszczając jeden skwer a wkraczając na kolejny, znowu mogłyśmy cieszyć oczy widokiem wspaniałych rzeźb wyrzucających hektolitry wody w powietrze. Rzymianie zadbali nie tylko o walory estetyczne budując w mieście tyle fontann. Trzeba przyznać, że w roi się tu od poidełek, z których można swobodnie popijać wodę. Co za ulga, gdy na dworze temperatura 35 stopni!
.....
.....

Via dei Condotti

.....
Było coś z historii i zabytków, a teraz zapraszamy na spacer dla czystej, hedonistycznej przyjemności. Oto Via dei Condotti - najdroższa ulica Rzymu. I Kochani, faktycznie jest na bogato! Versace, Prada, Bulgari, Gucci… Buty, torebki, ubrania, do wyboru do koloru. A te przepiękne witryny sklepowe - bo we Włoszech wszystko jest dzielem sztuki: i budynek, i ulica, i fontanna, i witryna sklepowa, i buty! Tutaj nic nie jest przypadkowe, nie od parady mówi się „włoskie buty". A te zakupione na Via dei Condotti wcale nie są po prostu butami, one są jak kryształowe pantofelki Kopciuszka. Przymierzasz i ze zwykłej, prostej dziewczyny stajesz się księżniczką… 
Oj Kasiu, Kasiu, wydałaś chyba majątek na tę torebkę od Louisa Vuittona. Ale kto bogatemu zabroni 😄!

.....
.....

Panteon - wielkie oko starożytności

.....

To jeden z tych budynków, które koniecznie, ale to naprawdę koniecznie musicie zobaczyć. Wkraczamy na Piazza Della Rotonda, na tętniący życiem plac - pełen kawiarni, restauracji, ludzi spacerujących w promieniach słońca, przystających na chwilę by wsłuchać się w melodię wygrywaną na gitarze przez miejscowego „grajka". Jak to się mówi, wszytko ma swój czas i swoje miejsce, dlatego tutaj warto na chwilę przystanąć. By poczuć rytm miasta, by poczuć chwilę, chwilę dedykowaną tylko dla Ciebie... Siadasz na espresso w jednej z czarujących kawiarenek i delektujesz się widokiem Panteonu - budowli Starożytnych. I czujesz jak zwalnia na chwilę serce i mrużysz oczy od ostrego słońca, którego promienie przecinają olbrzymią kopułę.

.....
.....

Panteon jest jedną z najlepiej zachowanych perełek starożytności. To, że świątynia zachowała się w nienaruszonym stanie do dnia dzisiejszego zawdzięczamy kościołowi katolickiemu. Zaskoczeni, prawda? Szerzenie chrześcijaństwa kojarzone nieodmiennie z średniowiecznymi krucjatami i niszczeniem wszystkiego, co niezgodne z jedyną panującą religią, oszczędziło monumentalny budynek starożytnych bogów? Tak. Świątynia Wszystkich Bogów (pan - wyszystko, theoi - bogowie) została w VII wieku przekształcona w kościół katolicki. Choć nadal wszyscy posługujemy się nazwą Panteon, to jednocześnie jest to Basilica Santa Maria ad Martyres, czyli Bazylika Najświętszej Marii Panny od Męczenników.

.....
.....

Budynek datuje się na lata 118 - 125 naszej ery. Należy jednak wspomnieć, że powstał na miejscu innej, starszej świątyni, strawionej przez pożar Rzymu. Za twórcę Panteonu uważa się genialnego architekta Apolodorosa z Damaszku. Pochodzenie syryjskie tego wspaniałego twórcy umożliwiło przemycenie kultury Bliskiego Wschodu w budownictwo ówczesnego Rzymu. Z tego, co możemy wyczytać, musiał być z niego niezły gagatek. Jego słynne powiedzenie: „Zajmuj się tym, na czym się znasz, bo na tym nie znasz się w ogóle" przeszło do historii. Człowiek mający odwagę wypowiadać swoje zdanie chyba zawsze będzie przysparzał sobie wrogów, czy będzie to starożytność czy czasy obecne.

.....
.....


Moja Maria wie jak się modlić ;).

Panteon z zewnątrz jest piękny, ale jego urok odnajdziemy w środku. Wchodząc w mrok rotundy spowija nas tajemnica wieków. Podnosimy wzrok i widzimy nad sobą olbrzymią kopułę, a w jej środku jedyne, jedyniutkie „okno". W centralnym, najwyższym punkcie kopuły znajduje się otwór przez który za dnia wpadają promienie słońca, a w nocy księżyc zagląda spod ciemnych chmur. Sama kopuła ma średnicę ponad 43 metrów, a oko (oculus) aż 9! Oculus nie jest typowym oknem, nie ma szyb, ani innej przesłony, która chroniłaby środek budynku przed deszczem. To dlatego posadzka w centralnym punkcie jest wklęsła od miliardów kropli, które przez wieki uderzały o marmur.

.....
.....

Panteon to również miejsce spoczynku dwóch pierwszych królów Włoch - Wiktora Emanuela II i Humberta I. Ale nie tylko królowie świeccy mają tu grobowiec, w Panteonie został pochowany Rafael Santi - jeden z trzech bogów sztuki renesansu (obok Leonarda da Vinci i Michała Anioła).

.....
.....

Fontana del Tritone

.....
To jedna z najpiękniejszych fontann w mieście. Czysta gratka dla oczu. Wykonana z białego trawertynu rzeźba przedstawia Trytona - syna Neptuna, dmącego z wielką muszlę, z której wysoko do góry wystrzeliwuje strumien wody. Nasze dzieciaki miały tutaj niezłą zabawę 😄. Choć ponad dwieście lat temu miejsce to na pewno nie kojarzyło się z dobrą zabawą; przed fontanną wystawiano bowiem zwłoki do identyfikacji... Ot taka ciekawostka.
.....
.....

Wilczyca Kapitolińska

.....

Podczas naszej rodzinnej wycieczki nie może zabraknąć Wilczycy Kapitolińskiej. Kapitol to jedno z tych miejsc, które polecamy. W końcu opowieść o Remusie i Romulusie, braciach wykarmionych przez wilczycę może pobudzić wyobraźnię najmłodszych. Ale mity są nie tylko dla dzieci, dla dorosłych również…

.....
.....

Dla dzieci

Król miasta, porażony strachem o swoją pozycję (jak to zazwyczaj w historii bywa), zmusił swoją bratanicę do zachowania ślubów czystości. Uczynienie z niej westfalki, nie obroniło tronu, wręcz przeciwnie. Zauroczony dziewczyną bóg wojny Mars został ojcem jej dwojga synów: Remusa i Romulusa. Król w szale stracił swoją bratanicę, zaś chłopców kazał wrzucić do Tybru. Dzieci uratowała i wykarmiła własnym mlekiem wilczyca. Jeden z nich stał się później założycielem i władcą Rzymu.

.....
.....

Dla dorosłych

Wilczyca nie tylko była świętym zwierzęciem boga Marsa. Symbolizowała również ladacznicę. „Lupa" czyli wilczyca albo we włoskim półświatku - kurtyzana. Resztę możecie nakreślić wyobraźnią lub oprzeć się na doniesieniach historyków twierdzących, że chłopców wychowała ladacznica...

.....
.....
Wzgórze Kapitolińskie to również jeden z najlepszych punktów widokowych na Forum Romanum. Rozpościera się stamtąd niesamowity, darmowy widok na wytwory geniuszu starożytnych.
.....
.....
Rzym jest świetnym miejscem dla podróżujących całymi rodzinami. Dzieci w każdym wieku będą zachwycone. A skoro dziecko jest zadowolone, to rodzic tym bardziej! Jak zainteresować najmłodszych do zwiedzania wielkiego miasta? Jak uniknąć ciągłego narzekania typu: "Daleko jeszcze?" albo "Nogi mnie bolą!". Zabytki typu muzea czy pałace, można poprzeplatać opowieściami o Koloseum i gladiatorach w nich walczących. Szczypta mitów, szczypta legend, trochę ciekawostek, a na koniec "ochlapanie" dzieciaków wodą z fontanny! To na pewno wywoła radość na buziach naszych najmłodszych podróżników. Nie powiem, że nie usłyszycie narzekania, po takim spacerze na pewno nogi będą bolały i Was i dzieciaki, ale spacer gorącymi uliczkami Wiecznego Miasta będziecie jeszcze długo wspominać.
.....
.....

By accepting you will be accessing a service provided by a third-party external to https://followmyflow.com.pl/